Kasia Mandarynka | Dlaczego nie warto zwlekać z wyjazdem do Albanii?
735
post-template-default,single,single-post,postid-735,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,columns-3,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive

Dlaczego nie warto zwlekać z wyjazdem do Albanii?

Albania stosunkowo niedawno otworzyła swoje granice w sposób przyjęty na zachodzie i można swobodnie podróżować zarówno będąc obywatelem tego kraju jak i zagranicznym turystą. Kiedyś wymagany był stos dokumentów, jakże charakterystyczny dla czasów komunistycznych.

Albania jako jeden z nielicznych krajów Półwyspu Bałkańskiego była przez wiele lat zagadką dla podróżników. Ale od kiedy można wjechać do tego pięknego kraju zaledwie wyrabiając paszport i żółtą kartę ubezpieczenia dla samochodu sprawa stała się dużo łatwiejsza. Ba! Nawet tanie linie lotnicze uruchomiły swoje połączenia z Tiraną – stolicą.

I właśnie dlatego, że póki co zachowała ona jeszcze swój bałkański charakter i typowy dla regionu chaos w organizacji, warto pojechać do Albanii już teraz. Z każdym rokiem ceny idą w górę a i wraz z napływem turystów masowych – lokalny charakter zaczyna zanikać ustępując miejsca europeizacji.

Znajdziemy jeszcze mnóstwo dzikich miejsc, gdzie można pomarzyć o Internecie czy choćby porządnej drodze. I to są prawdziwe warunki do odpoczynku!

Na blogu „Bałkany Rudej” znajdziecie dużo fajnych inspiracji które miejsca warto odwiedzić:

https://balkanyrudej.pl/category/kategorie-wpisow/albania/

Sama przy pierwszej wycieczce do ojczyzny mojego męża korzystałam z jej podpowiedzi 🙂

Co warto przywieźć z takich wakacji?

  • na pewno oliwę z oliwek! najlepiej kupioną na bazarze u rolnika, ten smak nie ma sobie równych. Oczywiście znajdą się tacy co spróbują Was oszukać, ale nie ma co się zniechęcać – przed zakupem po prostu spróbuj!
  • oliwki przyrządzane na różne sposoby – też na bazarze! albo w sklepie – pakowane próżniowo w torby plastikowe.
  • albańską ziołową herbatę, taką samą można kupić w Grecji, zbieraną ręcznie na wzgórzach – po polsku to zioło nazywa się Gojnik
  • lokalne wyroby – np. chodniki, bieżniki, obrusy, torby, plecaki w przepiękne kolorowe wzory. Takie jak:

Canta te thurrura – Bordowa