Czy wiecie, że w Albanii też je się na wiosnę jajka? :)

Co roku, 14. marca w mojej zaprzyjaźnionej Albanii świętuje się koniec zimy a początek ciepłego sezonu. Albańczycy – jak na prawdziwych południowców przystało – czekają na nadejście znajomego ciepełka. Nikt tam nie lubi zimy. I nie ma się co dziwić, w końcu to w lato dzieje się tam pełną parą!

Jako, że Albania to kraj wielowyznaniowy nie świętuje się typowej Wielkanocy. Jednak Święto Wiosny jest obchodzone bardzo podobnie do naszych wielkanocnych obrządków właśnie. Jajko jako symbol nowego życia też króluje na stołach.

Centrum świętowania to miejscowość Elbasan, położona w środkowej Albanii. W ten wyjątkowy dzień jemy tam ballokume – słodki chlebek z mąki kukurydzianej. To miasto ożywa tego dnia bo bardzo uroczyście świętuje, są koncerty, impreza ogarnia każdy zakątek.

Kilka lokalnych tradycji z okazji Święta Wiosny:

  • Jajka pomalowane na czerwono – klasycznie farbowane w wodzie z cebulą lub przy użyciu naturalnych barwników – jak nasze pisanki! Dzieci na tych farbowanych jajkach lekko skrobią się swoje imię. Z tym jajkiem ruszają na podbój swojej okolicy! Dosłownie! Cała zabawa polega na tym, że z przyjaciółmi odbywa się bitwa na jajka. Tzn. uderzamy jednym jajkiem o drugie i które jajko pękło ten przegrywał i musiał oddać jajko zwycięzcy.
  • Wielkie ognisko, im wyższe tym lepsze. Jak już były płomienie to skaczemy nad nimi – też tak w Polsce robimy 😉 – z tym, że na południu traktuje się to jako oznakę odwagi oraz oczyszczenie zimowej duszy.
  • Verore czyli biało-czerwone bransoletki z nitek na nadgarstkach. Dwie kolorowe nitki – jedna biała druga czerwona rolujemy i tego dnia rano zakładamy na ręce. Zawiązujemy, bo trzeba je chwilę ponosić. Trzyma się do momentu kiedy zobaczymy pierwszą jaskółkę, wtedy zdejmujemy i wieszamy na jakimś krzaku lub gałązce drzewa. Tym samym dajemy im budulec do gniazd, a jednocześnie prosimy tą jaskółkę, aby przyniosła nam dobre zdrowie i szczęście.